POŻYCZKI PEER – TO – PEER 

W 2005 roku z inicjatywy pięciu Brytyjczyków powstała platforma internetowa o nazwie Zopa. Była to pierwsza platforma, która umożliwiała pożyczanie społecznościowe za pomocą sieci. Zopa działa i ma się świetnie po dziś dzień, jednak w części krajów, w których starała się zdobyć popularność, nie spotkała się z wystarczającym zainteresowaniem.

W Polsce również nie zagrzała miejsca zbyt długo. Nie jest to jedyna platforma, która nie poradziła sobie z zapotrzebowaniem rynku oraz ustawodawstwem. Jak dziś wygląda peer – to – peer lending w Polsce i czy istnieją szanse na jego długo oczekiwany rozkwit?

Krótka historia pożyczania społecznościowego

Pożyczanie społecznościowe ma swoje korzenie jeszcze w XIX wieku. Założycielem spółdzielczych kas oszczędnościowo – kredytowych był pan Raiffeisen, do Polski natomiast pomysł utworzenia takich struktur przywiózł Franciszek Stefczyk.

W okresie międzywojennym na terenie Polski było około 3,5 tysiąca placówek kas oszczędnościowo – kredytowych z 1,5 mln członków. Idea takich kas była słuszna i niezwykle pożyteczna. Część klientów potrzebowała oszczędzać i zarabiać, a część pożyczać na rozsądnych warunkach.

Dziś jednak kasy takie nie cieszą się największym zaufaniem, a wszystko za sprawą paru afer jakie dotyczyły SKOK’ów w ostatnich latach.

Social lending w internecie

 

Platformy pożyczkowe, które pośredniczą między pożyczkodawcą i pożyczkobiorcą działają stosunkowo sprawnie, jednak uzyskanie pożyczki jest dla konsumenta nieco bardziej skomplikowane niż w przypadku pożyczki na dowód bez zaświadczeń.

Chwilówki mają to do siebie, że udzielane są błyskawicznie, proces weryfikacji trwa około 15 minut i w tym czasie rozstrzygają się losy wnioskodawcy. Aby otrzymać pożyczkę społecznościową trzeba się nieco więcej natrudzić i naczekać.

Rejestracja, potwierdzenie tożsamości, weryfikacja w bazach dłużników oraz przydzielenie scoringu samo w sobie może nie trwa aż tak długo, jednak oczekiwanie na chętnego inwestora może zająć nawet kilka dni albo więcej. Warto jeszcze wiedzieć, że im więcej informacji na swój temat dostarczy pożyczkobiorca, tym większe szanse ma na przyznanie pożyczki. Dlaczego?

Instytucje pożyczkowe dysponują sporym kapitałem i udzielają pożyczek w sposób zautomatyzowany, potrafią eliminować niepewnych klientów, mają swoje własne oddziały windykacyjne i stosunkowo skutecznie egzekwują należności. Ryzyko oczywiście ponoszą, jednak rekompensują je pożyczkami spłacanymi bezproblemowo.

Prywatny inwestor udzielający pożyczki na platformie peer – to – peer nie ma aż takich możliwości do minimalizowania ryzyka, ponadto dysponuje przeważnie niewielkim kapitałem. Jeśli utraci go udzielając pożyczki niesolidnemu klientowi, zakończy swoją przygodę z pomnażaniem kapitału natychmiastowo.

Nic dziwnego zatem, że takie dokumenty jak poświadczenie dochodu czy zaświadczenia od pracodawcy są wyjątkowo pożądane. Bezrobotni czy zadłużeni będą mieć niewiele szans na szybką pożyczkę społecznościową.

Dlaczego warto skorzystać z pożyczki społecznościowej?

Social lending umożliwia otrzymanie spersonalizowanej pożyczki na bardzo korzystnych warunkach. Z założenia, pożyczanie społecznościowe musi być i faktycznie jest tańsze niż pożyczki pozabankowe w instytucjach pożyczkowych. Nie będzie też większych problemów aby otrzymać pożyczkę w cenie kredytu lub tańszą.

Pożyczkodawcami są przeważnie osoby, które posiadają wolny kapitał, którego z chęcią pomnożą. Lokaty w banku wydają się być raczej miernym sposobem na zarabianie, jeśli inwestor posiada kilka czy kilkadziesiąt tysięcy. Wizja zarabiania w skali roku 2 % od ulokowanych pieniędzy raczej nie porywa.

Social lending umożliwia zarobienie większej kwoty, choć ryzyko utraty kapitału istnieje. Niemniej jednak chętnych nie brakuje. Korzyści płyną w dwie strony – zyskuje inwestor i zyskuje pożyczkobiorca.

Dlaczego w Polsce social lending nie ma się najlepiej?

Są dwa główne powody, przez które pożyczki społecznościowe nie są popularne w kraju. Pierwszy omówiono wyżej i dotyczy czasu, który musi poświęcić pożyczkobiorca na otrzymanie pożyczki. Drugi powód dotyczy inwestorów.

Zgodnie z polskim prawem osoby, które zarabiają udzielając pożyczki są przedsiębiorcami i winni zakładać działalność gospodarczą. Prowadzenie firmy w Polsce do najtańszych nie należy i dla większości inwestorów koszty te przewyższałyby zyski. Zatem, zarówno inwestorzy jak i pożyczkobiorcy są zniechęcani już na samą myśl o takiej formie pożyczania.

W naszym kraju oczywiście istnieją platformy pożyczkowe peer – to – peer jednak konsumenci korzystają przeważnie z internetowych porównywarek, które nie zawsze uwzględniają platformy społecznościowe. W efekcie użytkownicy nie mają wiedzy o takiej alternatywie.

Czy pożyczki społecznościowe mają szansę rozkwitu?

Od pewnego czasu sporo mówi się o nowej ustawie antylichwiarskiej, która dotyczyć ma sektora pozabankowego. W planach partii rządzącej jest drastyczna redukcja kosztów pożyczek. Skutek ustawy będzie taki, że większość firm zniknie z rynku. Podobną sytuację, jednak w mniejszym stopniu, wywołała ustawa antylichwiarska z 2015 roku. Póki co nie ma się czym martwić.

Rządowa ustawa została zablokowana w Brukseli, ale jedynie tymczasowo. Zarówno klienci jak i instytucje pożyczkowe mocno trzymają kciuki aby plan rządzących się nie powiódł. Zapotrzebowanie na szybkie pożyczki istnieje, a odcięcie konsumentów od takich usług może być zielonym światłem dla szarej strefy.

W takim układzie tracić będą nie tylko konsumenci, ale również budżet państwa. W pewnym stopniu klientów może przejąć social lending, trudno jednak będzie o pożyczki dla klientów, którzy mają możliwości spłaty zobowiązania, ale nie mają jak udokumentować swoich przychodów. Wielu takich klientów ma pozytywne historie w instytucjach pożyczkowych i pożyczają bez formalności kiedy tylko potrzebują.

Bruksela planuje również ujednolicić dla wszystkich krajów prawo dotyczące pożyczek pozabankowych. Ułatwi to posiadaczom drobnych oszczędności inwestowania w ten sektor.

W Polsce również przyszedł czas na pozytywne zmiany – osoby uzyskujące regularny przychód nie więcej od 1125 zł miesięcznie nie są zobowiązane do zakładania działalności gospodarczej. Należy pamiętać jednak, że osoby te są zobowiązane odprowadzać należny podatek do uzyskanych przychodów!

Monika Rabenda

Administrator serwisu, Moniak.info

PORADNIK POŻYCZKOBIORCY

Wyłudzenie kredytu – jak przeciwdziałać?

Wyłudzenie kredytu – jak przeciwdziałać?

JAK ZADBAĆ O SWOJE DANE?Zaciągnięcie przez oszusta pożyczki lub kredytu na nasze dane to bez wątpienia jedna z tych sytuacji finansowych, których obawiamy się najbardziej. Niestety, w dzisiejszych realiach dokonanie tego rodzaju oszustwa wcale nie jest aż tak trudne....

Pożyczki w domu klienta – wady i zalety

Pożyczki w domu klienta – wady i zalety

POŻYCZKI POZABANKOWE U KLIENTASektor pozabankowy rozwija się w Polsce w dynamicznym tempie. Choć bywały drobne potknięcia, choćby po wejściu w życie ustawy antylichwiarskiej, to nadal nie brakuje zainteresowanych udzielaniem pożyczek oraz zaciąganiem. W obecnym czasie...

Kiedy poręczyciel nie musi spłacać pożyczki?

Kiedy poręczyciel nie musi spłacać pożyczki?

PRZEWODNIK GWARANTAOtrzymanie pożyczki czy kredytu, szczególnie w banku, jest znacznie łatwiejsze, jeśli konsument posiada zabezpieczenie dla zaciąganego zobowiązania. Zabezpieczenie takie jest dla pożyczkodawcy gwarancją uzyskania należnych środków na wypadek...